„Pełna jasność. Pełna klatka. Pełna moc” – takim hasłem Nikon zachęca nas do swoich najnowszych propozycji. Mam tu na myśli pełnoklatkowe aparaty bezlusterkowe formatu FX, czyli Z7 i Z6 oraz obiektyw NIKKOR Z z nowym mocowaniem, którego większa średnica otwiera nowe możliwości dla fotografów i producentów sprzętu. Nikon zwołał z tej okazji konferencję, na którą zostaliśmy zaproszeni. Co widzieliśmy? Czego się dowiedzieliśmy?
Czym jest tajemnicze Z?
„Z” oznacza system mocowania obiektywów, które Nikon określa jako początek nowego rozdziału i zwiększoną swobodę fotografujących, dzięki zupełnie nowym osiągom optycznym. Użyjesz więc tego np. przy najjaśniejszym obiektywie w historii Nikona o przysłonie f/0,95, czy przy wielu innych obiektywach NIKKOR F. Rozwiązanie z mocowaniem o większej średnicy wprowadzone przez Nikon, to także większe pole do popisu dla producentów obiektywów – a ich możliwości to też nasze możliwości.
„Jasne jest jaśniejsze. Głębokie jest głębsze. Ostrość w całym kadrze” – cytat ze strony Nikona.
Na konferencji zaprezentowano też film, który wyjaśnił kolejne zalety nowego mocowania o większej średnicy. Wybrana średnica bagnetu, czyli 55 mm i odległość rejestrowa (16 mm) umożliwi produkcję jaśniejszych obiektywów bez konieczności tworzenia ich w dużych, nieporęcznych rozmiarach. Zapowiedziano też obiektyw Noct 0.95/58 – będzie większy niż model 1.8/50 i otrzyma mały wyświetlacz.
„Doświadcz jakości optycznej na niespotykanym poziomie za sprawą obiektywu Noct 58mm f/0.95. Wykonuj zdjęcia przy pełnym otworze przysłony, z niezrównanym rozmyciem tła, szybkością oraz jakością w słabym świetle. Już wkrótce.” – cytat ze strony producenta.
Prezentację prowadził Jan Przybysz, specjalista ds. produktu.
Nikon Z7 i Nikon Z6
Jakie wrażenia wzbudził w fotografach ten nowy system bezlusterkowy?
Da się tu odczuć atmosferę naprawdę czegoś wielkiego, ale w sumie nic w tym dziwnego, bo bezlusterkowce pełnoklatkowe przeżywają rozkwit na rynku aparatów fotogaficznych. Nikon podąża więc za dużym zapotrzebowaniem Klientów. Stąd też pojawienie Nikona Z7 i Z6.
Oba te aparaty są wizualnie niemal bliźniacze, ale różnią się trochę tym co mają w środku (choć oba posiadają nową matrycę pełnoklatkową CMOS – format FX, technologia BSI, procesor obrazu EXPEED6 i AF z detekcją fazową w płaszczyźnie ogniskowej oraz stabilizację sensora).
Nikon Z7 to martyca o 45,7 mln efektywnych pikseli i czułości ISO 64-25600, 493 punkty pola AF, filmy w 4k i 9 kl/s. Nikon Z6, druga z propozycji nowych bezlusterkowych pełnoklatkowców Nikona, oferuje między innymi matrycę 24,5 mln efektywnych pikseli i czułość ISO od 100 do 102400, 273 punkty AF, WiFi ® 5 GHz, filmy w 4K i 12 kl/s, a więc to także świetne narzędzie dla fotografa dbającego o szczegóły i jakość zdjęć czy filmów.
W wielkim skrócie oba te aparaty to niesamowity poziom ostrości zdjęć, uchwycenie każdego detalu i droga do zachwycających fotografii oraz kręcenie video w technologi 4K. Na pewno są one konkurencją dla Sony Alpha A7 III i A7R III. Co wybiorą klienci? Na pewno każdy dobierze coś odpowiedniego do swojej wizji i… portfela.
[…] profesjonalne aparaty adresowane do zawodowców. Właśnie w takie sensory zostały wyposażone bezlusterkowce Nikon Z i Canon R – najgłośniejsze premiery ostatnich miesięcy. Co sprawia, że ten format jest tak bardzo pożądany w świecie fotografii? Dlaczego daje […]